[ Strona główna ˇ Artykuły ˇ FAQ ˇ Pobieralnia ˇ Forum ˇ OdnośnikiWrzesień 09 2010 03:10:41 ]
{ Nawigacja }
Strona główna
Artykuły
FAQ
Pobieralnia
Klub Dyskusyjny im. Róży Luksemburg
Forum
Kontakt
Odnośniki
Galeria
Szukaj
_ _
{ Ernest Mandel i Izaak Deutscher }
| Download

W sobotę 25 kwietnia dodaliśmy 2 teksty - Ernesta Mandla - wieloletniego przywódcy i głównego teoretyka posttrockistowskiego Zjednoczonego Sekretariatu IV Międzynarodówki - pt. "Dlaczego jestem marksistą" i również już nam znanego Izaaka Deutschera: "Przesłanie nieżydowskiego Żyda".
Względem tekstu Deutschera warto zwrócić na komentarz, jakim opatrzyli go Ewa Balcerek i Włodek Bratkowski z wortalu "Dyktatura Proletariatu":

"Oto typowy słowotok tzw. marksizmu po holokauście, w którym to "geniusz żydowski" odnajduje się w "żydowskich rewolucjonistach", do których pospołu należą: Spinoza, Heine, Marks, Róża Luksemburg, Trocki i Freud. Wspólnota "rewolucjonistów nie Żydów" czy wspólnota "rewolucjonistów Żydów" z "rewolucjonistami nie Żydami" nie budzi większego zainteresowania Izaaka Deutschera. "Nieżydowski Żyd" nawet w pełni zasymilowany musi w posttrockizmie i "marksizmie po holokauście" zostać na wieki wieczne wpisany na podstawie niedookreślonego i tak ulotnego żydowskiego TEMPERAMENTU oraz pochodzenia (co oczywiście w przeciwieństwie do nazistów I. Deutscher nie akcentuje) w poczet sławnych Żydów rewolucjonistów.
Prawda historyczna była jednak inna - ani Marks, ani Róża Luksemburg, ani Trocki nie czuli się nigdy Żydami, a rewolucjonistami (i Polką - Róża) owszem. Rewolucjonistów Żydów w Polsce i na świecie również nie brakowało. Ich nazwiska nie są jednak aż tak znane i opiniotwórcze. W latach 20. XX w. mieliśmy przecież do czynienia z rozłamami w Bundzie (Kombund), w Poalej Syjon, "Ferajnikte"i pomniejszych robotniczych organizacjach żydowskich. Żydzi rewolucjoniści, którzy przeszli do KPRP nigdy nie wypierali się swojego żydowstwa. Mogli to zresztą potwierdzić znajomością języka (jidisz) i kultury żydowskiej. Warto ich wymienić. Oto np. delegaci na II Zjazd Komunistycznej Partii Robotniczej Polski: Saul Amsterdam-Henrykowski (z Poalej Syjon), Gordin Izaak (ps. Aleksander Lenowicz z "Ferajnikte"), Aron Lewartowski (z Poalej Syjon), Mendel Michrowski (z Poalej Syjon), czy Ludwik Rozenberg (z Poalej Syjon). Część z nich była nawet członkami ścisłego kierownictwa KPP, inni pracowali w Centralnym Wydziale Żydowskim KC KPRP. Polaków pochodzenia żydowskiego w KPP również nigdy nie brakowało. A jednak odczuwalna była nieznajomość języka żydowskiego, jidisz. Stąd absurdalna wydawałoby się potrzeba uczenia się tego języka przez rewolucjonistów polskiego pochodzenia - casus Jerzego Czeszejko-Sochackiego specjalisty od spraw narodowościowych PPS i KPP, i tłumacza z jidisz na konferencjach partyjnych, który to język żydowskiego proletariatu opanował w więzieniu i nie raz wykorzystywał znajomość tego języka w trakcie swoich wieców, gdy orientował się, że większość słuchających go robotników to właśnie polscy Żydzi."


Tekst Mandla - poza swoją popularyzatorską formą ogólnych (i abstrakcyjnych) celów i dążeń ruchu marksistowskiego (w której to formie sprawuje się całkiem nienagannie) - znamionuje charakterystyczna dla nurtu trockistowskiego po śmierci Lwa Trockiego i II wojnie światowej rozpływowa tendencja do porzucenia klasy robotniczej jako podstawowego i fundamentalnego podmiotu przemian historycznych na rzecz podmiotu "kombinowanego", konstruowanego w oparciu o czynniki ogólnoludzkie i humanistyczno-humanitarne, a nie obiektywno-ekonomiczne. Rys ten, charakterystyczny zwłaszcza dla myśli posttrockistowskiej po rewolcie 1968 roku, najlepiej wyraża następujący akapit tekstu:

"Wynika z tego, że istnieje również komponent etyczny marksizmu, posiadający obiektywną podstawę materialną. Kiedy konsekwentni marksiści mówią, że podchodzą do wszystkiego z punktu widzenia proletariackiej walki klasowej, mają na myśli to, że ten punkt widzenia opiera się na następującym teoremacie: tylko to, co rozwija proletariacką świadomość klasową i, między innymi, głębsze rozumienie przez robotników fundamentalnej różnicy między społeczeństwem burżuazyjnym a bezklasowym, może w ostatecznym rachunku sprzyjać walce klasowej. To z kolei pociąga za sobą uznanie konieczności praktycznej walki z każdą formą wyzysku i ucisku - kobiet, poszczególnych ras, narodowości, narodów, grup wiekowych i tak dalej - jako elementu niezbędnego ogólnoświatowej walki o socjalistyczny ustrój społeczny. Marksizm zaczyna się od nauki, "że człowiek jest istotą najwyższą dla człowieka", a więc kończy się "kategorycznym nakazem obalenia wszystkich stosunków, w których człowiek jest istotą poniżoną, ujarzmioną, opuszczoną i godną pogardy"."

Przy najbliższej okazji powrócimy do tematyki ekonomii okresu przejściowego (Jewgienij Prieobrażenski) oraz problematyki polityki rewolucyjnej (György Lukács).

|
_ _
{ Komentarze }
| Brak komentarzy. |
_ _
{ Dodaj komentarz }
| Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. |
_ _
{ Logowanie }
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ, żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
_ _
{ Biuletyn }
Wpisz adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilość subskrypcji: 155
_ _